Tłumacz

piątek, 12 października 2012

Niespodzianka :3

Taka o niespodzianka dla najeczek < 3

Znowu obrazek, taki o XD

Na gliterach zrobiłam *-*


Napis: Moje szyneczki <3 KOFFANE XD
Tak jakby nie można było się rozczytać. :D

niedziela, 7 października 2012

Lektura ;)

Cześć i czołem.

Właśnie skończyłam czytać lekturę Chłopcy z placu broni (przypominam, 5 klasa podstawówki!:D) i chciałam wygłosić Wam moją krótką, nudną recenzję :3
  

        Książka, oceniając całościowo, całkiem niezła. W pierwszych rozdziałach (od 1 do 5) nie ma czegoś, czegoś dynamicznego... Powiem, że czasami nudziłam się czytając to. Natomiast jeżeli chodzi o dalszy ciąg to oceniłabym na... 5/5! Dzieje się, aż chce się czytać dalej, i dalej, i dalej! Najlepszy według mnie jest koniec. Czytając ostatni rozdział czułam, jak łzy tańczą mi na polikach. Śmierć Nemeczka, zabranie placu pod budowlę domu, który był dla chłopców wszystkim... I te ostatnie zdanie. Podsumowując: na początku mogło znaleźć się coś intrygującego, czego nie brakowało w "2 części", jeżeli możemy tak podzielić książkę. Napewno odświeżę sobie kiedyś stronice "Chłopców z placu borni". Zachęcam do przeczytania!

No, to tyle. Nuda - wiem. Pewnie większość z Was książek czytać nie lubi, ale gdy książka jest interesująca, wtedy każdy sięgnie po nią :).

środa, 3 października 2012

Palusek x,X

Post taki bardzo krótki, chcę powiedzieć, że na wychowaniu fizycznym wybiłam środkowego palca. Byłam w szpitalu i pielęgniarka nałożyła mi bandaż. Przyszłam do szkoły w tym bandażu, nie mogłam zgiąć palca bo miałam usztywnionego. Wszyscy mówili, że pokazuję facketa. xD. Dzisiaj odwinęłam i mój palec wyglądał okropnie x_x. Jakiś krwiak, był taki zniekształcony, skóra taka... Niefajnie, niefajnie wyglądało. Teraz jest lepiej i już tak nie boli, na szczęście! :)

poniedziałek, 1 października 2012

1 października.

Czołem! :)
Dzisiaj obchodziliśmy tak naprawdę wczorajszy dzień chłopaka. Z dziewczynami postanowiłyśmy zrobić jakiś mały upominek ;). Jedna kupiła czekoladki, a ja robiłam do nich karteczki, przyozdabiałam i wiązałam je w taki fajny sposób xDD. No więc nie było jednego chłopa w szkole :D i została czekolada. Chciałyśmy ją zjeść :p. Koleżanka, która kupowała właśnie te czekoladki wtrąciła się: "Dawajcie to! Ja to kupiłam, to powinno być dla mnie! No dawajcie!" Zabierała mi to z rąk. Powiedziałam, że ona to kupiła i nic ją nie obchodzi, bo oddajemy jej pieniądze, a mi za robociznę nikt nie płaci. A ona nagadałą całą kieszeń (heh xd) i powiedziała, że jestem rozpieszczoną dziewczynką i że to nie fair. Nie fair?! Chore... Ona nic nie rozumie. Jak czegoś nie dostanie odbija jej zupełnie. Proponowałam podzielenie się, a ona przy swoim. Nie podzieli się bo musi mieć całe! Nie radzę brać przykładów z takiego zachowania. A jak czegoś potrzebowałą to zawsze "Agata, chodź ze mną, muszę coś załatwić." I tak jest ciągle... Nie do wytrzymania. :(
Poszłam z Martyną po lekcjach na plac. Jednego chłopaka nazywają "tęgi" d; On szedł cały czas za nami, i walił jakieś suchary :D Obrażaliśmy się itd. Tymczasem za krzakami siedziała duża grupa płci męskiej z naszej klasy. Moja koleżanka ich zauważyła i zaczęli się śmiać. Mówili że tęgi ma dziewczyne XD. Poszli gdzieś koło garaży/garażów :D. Później przybiegł jeden z nich, którego ksywy ani niczego innego nie ujawnię, bo powiedzial, że jak powiem co zrobił komu kolwiek to będzie ze mną źle @,@. Biegnie, biegnie, i przybiegł. Paczę, a w ręce trzyma zwiniętą kartkę. Zrobił z niej skręta! O: Kręcą te kartki też na lekcji, nie ma co się dziwić. Ale... ten skręt był zapalony! On pali to dziadowstwo X_X. Mówił, że to znalazł zapalone, ale wcześniej powiedział, że znalazł zapalniczkę. No to w końcu on sam musiał to zapalić. xd Potem znowu gdzieś poszedł. Usiadłam sb na drabince. On znowu biegnie i mówi "Agata, skręcić Ci jointa?" Ale mnie zebrało na śmiech xDD. Martyna powiedziała, żeby jej skręcił. Pokręcił jakimś liściem i dał mojej najce. Uznał, że jest za mały i za cienki :D. Pobiegł *chyba* do babci, śpieszył się bardzo.

To było bardzo śmieszne, na serio :D